GENETIC RPG

Wciel się w podstać człowieka i żyj niczym wilk. Walcz, poluj ... broń bliskich! Bo z życia trzeba korzystać...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aki

Go down 
AutorWiadomość
Aki
Wędrowiec
avatar

Male Liczba postów : 17
Skąd : Japonia.
Registration date : 03/10/2009

Karta Postaci
Ranga Specjalna:
Statystyki: 1P|5A|5U|5C|100Ż|100M|0PU|0*
PU:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Aki   Czw Paź 08, 2009 8:12 pm

Imię i nazwisko: Aki. Nazwisko nie jest znane. W końcu nigdy nikogo nie obchodziło.
Wiek: To już 19 szczebel na tej krótkiej drabinie życia... {1,9}
Pochodzenie: Japonia.
Grupa: Wędrowcy
Ranga proponowana: Wędrowiec
Wygląd: Aki nie należy do najwyższych, ale też nie jest niski. Czarne, miejscami przechodzące w mahoń włosy są w wiecznym nieładzie, a długa grzywka opada mu na prawe oko. Jego chłodne, stalowoszare oczy zazwyczaj lśnią dziwnym, opętańczym wręcz blaskiem.
Ubiera się zwykle w luźne ubrania, a na prawej nodze przewiązany ma niewielki woreczek, w którym przechowuje to, co niezbędne.
Charakter: Normalnie nienormalny. Aki jest wiecznym optymistą, który do wszystkiego podchodzi z dziką radością. Nawet w walce i zadawaniu komuś bólu potrafi odnaleźć chorą satysfakcję. Wszystko - a przynajmniej większość - bierze na poważnie.
Wilczy wygląd: Średniej wielkości czarno-mahoniowy wilczur. Może i jego łapy są krótkie, jednak wystarczająco prężne i dobrze uzbrojone, by szybkim ruchem zgruchotać czyiś kark. Jego ślepia są stalowoszare. Sierść ma półdługą, lekko falowaną.
Historia:
(...) Idąc, dostrzegł blondwłosą dziewczynkę, - na oko ośmioletnią - która uparcie coś rysowała. Podszedł do niej.
- Ohayo~! Watashi wa Aki desu! - uśmiechnął się, po czym usiadł obok niej, na kamieniu. - Co rysujesz?
Dziewczynka nie drgnęła.
- Dayo.
- Co?
- Nazywam się Dayo.
- Ach... - skwitował, po czym zajrzał jej przez ramię, by dostrzec jej rysunek. Jednak jedyne co zobaczył to pięść dziewczynki, która momentalnie zetknęła się z jego nosem. Spadł z kamienia.
- A to za co? - wymamrotał, masując obolały nos.
- Za żywot twój - odparła bezceremonialnie, po czym podniosła się. Lekkim krokiem podbiegła do jakiegoś chłopaka, którego starała się jak najbardziej odciągnąć od grona kumpli. Zapewne nie lubiła tłumów. A Aki? Aki po prostu ruszył zawierać inne znajomości. (...)
---
Mimo, iż minął rok, z dziewczynką rozmawiał tylko raz. Dziś siedział na gałęzi drzewa, by z góry obserwować całą resztę tej dzieciarni. Nagle dostrzegł tę dziewczynkę. Rysowała coś, siedząc pod drzewem. Nie wyglądała na zbyt szczęśliwą.
Zgramolił się z gałęzi i po chwili namysłu postanowił do niej podejść.
- Cześć... Erm... Dayo? Stało się coś...?
- Wyprowadził się. - wymamrotała cicho.
- Ale kto?
- Nico.
Mimo, iż Aki nie wiedział, kim jest owy 'Nico' starał się ją pocieszyć.
- Na pewno wróci
- Nie wróci.
- Skąd ta pewność?
- Instynkt wilka.
Zdziwiła go ta odpowiedź. Jaki znowu 'instynkt wilka'? Usiadł obok niej.
- Wilka...?
- Tak. Ty pewnie też masz tę zdolność. Chodź, pokażę ci jak to działa. - chwyciła go za rękę, po czym poszła z nim za sklep.
Właśnie wtedy Aki dowiedział się, że jest jednym ze zmiennokształtnych.
---
Minęło kilka lat. Aki i Dayo razem siedzieli pod drzewem, zawsze tym samym. Oboje ze szkicownikami i ołówkami, oboje coś rysujący. Oboje marzyli, by kiedyś wydać swój komiks.
---
- Nie ma jej... - powiedział cicho piętnastoletni już Aki, gdy Dayo nie pojawiła się pod 'ich' drzewem. Usiadł, wyjął szkicownik i zaczął rysować.
Został sam. Wszyscy po prostu uznawali go za walniętego dziwaka. Dayo natomiast nie tyle tolerowała, co lubiła jego dziwactwa. Była taka sama jak on.
Po kilkunastu minutach podniósł się i skierował w stronę lasu.
---
Minęły trzy lata. Po osiągnięciu pełnoletności Aki wyjechał z Japonii, by pojawić się w okolicach Blackhole. Ukrywał się pod postacią wilka. Obraz blondynki o zimnych, lazurowych oczach i szkicownikiem w ręku zatarł się w jego pamięci.
(...) Wtem coś zbiło go z nóg. Trzy pędzące wilki po prostu go stratowały. Podniósł się niechętnie, gdy podbiegła do niego kolejna trójka nieznanych wilków.
- Widziałeś Liderkę, Zastępczynię i Łowcę Gangu Zmarzniętych Serc? - spytał jeden z nich.
- Ta trójka, która właśnie tędy przebiegła?
- Tak, oni. Dayo, Emma i Nicolas.
Dayo. Czy możliwe było to, że jedną z nich była TA Dayo?
- Pobiegli tamtędy. A co?
- Gang Ciepłego Dotyku, czyli my, nakrył ich na szpiegowaniu. Dobrze wiemy, że najpierw zabili naszego lidera, a teraz chcą po kolei wykańczać resztę.
Po czym bez słowa zniknęli. Szpiegowanie? Nie rozumiał. Jednak postanowił ruszyć za nimi, na tereny jednego z Gangów.
---
- Jak to - Zmarznięte serca się rozpadły? - warknął rosły, czarny wilk. Wbijał powoli pazury w bark kremowej wadery.
- Nie było moją winą to, że członkowie gangu się rozeszli! Płomienne Błyskawice też się rozpadły. Ale teraz to już nie moja sprawa- warknęła, obracając się.
- Po prostu nas zdradziłaś!
- Z włóczęgami? Głupota! - parsknęła. Uderzyła go łapą w pysk. Chwyt za gardło, przyszpilenie do ziemi.
A potem uciekła.
Aki nie wiedział jeszcze, że to była Dayo. Koleżanka z placu zabaw, z którą dzielił marzenie o byciu manga-ką.
Postanowił jednak, że przyjrzy się dokładniej tym wilkom. A nuż w końcu odnajdzie dawną przyjaciółkę...?
Na podstawie opowiadania "Howling Hearts" autorstwa Dayo.
Dodatkowe: -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasoma
Mieszkanka Miasta
Zmiennokształtna
avatar

Female Liczba postów : 418
Age : 23
Skąd : Blackhole
Registration date : 23/02/2009

Karta Postaci
Ranga Specjalna: Promyk
Statystyki: 3P|22A(+10 z RS)|22U|11C|105Ż|186M|0*
PU:
200/300  (200/300)

PisanieTemat: Re: Aki   Pią Paź 09, 2009 9:21 pm

Akcept.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://geneticrpg.forumpl.net
 
Aki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
GENETIC RPG :: Off Topic :: Stary GENETIC-
Skocz do: